Skąd wziąć witaminę C?

Witamina C odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Temu raczej nikt zaprzeczyć nie może. Bierze ona między innymi udział w syntezie hormonów nadnerczy, Ma także wpływ na zachowanie prawidłowego natlenowania komórek.
Mimo że badania wykazały brak wyraźnego wpływu na ryzyko pojawienia się przeziębień a także mały wpływ na czas ich trwania, trudno wyobrazić sobie domowe leczenie bez takich specyfików jak chociażby gorąca herbata z sokiem z cytryny.
To, co może zainteresować, to duże znaczenie tej witaminy w profilaktyce przeziębień u osób wykazujących się dużą aktywnością fizyczną. Wyniki badań wskazały zmniejszenie o połowę ilości zachorowań w tej grupie badanych. Warto mieć to w pamięci, gdy zabieramy się za powrót do letniej kondycji i formy.
To jednak nie jedyne rzeczy, które zawdzięczamy tej najbardziej powszechnej witaminie, bowiem skutkami jej niedoboru są uszkodzenia naczyń krwionośnych, złe gojenie się ran (a nawet ich odnawianie), bolesność stawów i mięśni, obrzęki, utrata apetytu i obniżenie wydolności fizycznej organizmu.

Skoro wiemy już, co zawdzięczamy witaminie C, zwróćmy uwagę, gdzie możemy ją znaleźć. Oczywistą rzeczą jest, że znacznie lepiej przyswajalna jest ona w produktach naturalnych (dlatego schowajmy tabletki – „sztuczna” witamina C ma większą skłonność do odkładania się w organiźmie w czasie gdy nadmiar tej dostarczanej z produktów naturalnych jest wydalany wraz z moczem). Gdzie jej zatem szukać?

Jak się okazuje, najbogatszym źródłem tej witaminy wcale nie jest cytryna!
Na 100g cytryny przypada zaledwie 31mg kwasu askorbinowego. Nie jest to powalający wynik, zwłaszcza w porównaniu z liderem rankingu, acerolą, która osiągnęła wynik 1600mg na 100g owocu.
Co więc stosować zamiast cytryny w domowych kuracjach?
Z pomocą przybywa nam popularna w naszej strefie klimatycznej dzika róża wraz ze swymi owocami (426mg kwasu askorbinowego na 100g owocu dało jej drugie miejsce, zaraz za acerolą). Polecana jest ona szczególnie w chorobach wątroby i przewodu pokarmowego, w anemii i awitaminozach. Tamuje krwawienia, działa moczopędnie, przeciwbiegunkowo, wypłukuje złogi z dróg moczowych.
Skoro pozostajemy w naszym przydomowym otoczeniu, warto spojrzeć na zioła, owoce i przyprawy, które również mogą dostarczyć nam sporo witaminy C. Zatem:
– Nać pietruszki (178mg/100g) – posiada silne działanie moczopędne, stosowano ją także w przypadku zatrzymania płynów w organizmie, schorzeń układu moczowego, a także artretycznych dolegliwości stawów, w tym podagry. Działa uspokajająco na układ pokarmowy, łagodzi wzdęcia i kolki, a także lekko stymuluje działanie tego układu, poprawiając apetyt i trawienie,
– Czarna porzeczka (177mg/100g),
– Koperek zielony (75mg/100g),
– Szczypiorek (60mg/100g),
– Czosnek (31mg/100g),
– Maliny (31mg/100g).

Wśród ziół i przypraw bogatych w witaminę C należy wymienić także popularną w naszym klimacie pokrzywę, która jest bogatym źródłem wielu witamin (A, B, C, K) oraz mikroelementów (wapń, siarka, magnez, fosfor, żelazo, potas, jod, krzem, sód).
Poprawia przemianę materii, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, wytwarzanie enzymów trzustkowych, odprowadza złogi żółciowe z dróg żółciowych, poprawia pracę wątroby. Zwiększa także produkcję czerwonych krwinek i hemoglobiny, oczyszcza organizm ze złogów kwasu moczowego, zmniejsza nadmierną potliwość. Działa przeciwkrwotocznie i zwęża naczynia krwionośne. Reguluje też poziom cukru we krwi.

Mimo tak powszechnej obecności witaminy C w naszym otoczeniu, obserwuje się wciąż jej niedobór w naszej diecie. Prawdopodobną przyczyną takiego stanu jest to, że dwutlenek węgla, tak obficie obecny w naszym miejskim otoczeniu, wykazuje zdolności do niszczenia kwasu askorbinowego. Dlatego też coraz częściej cierpimy z powodu niedoboru tej witaminy w naszych organizmach.
Ratunkiem mogą być dla nas uprawy roślin bogatych w nią w naszych przydomowych ogródkach, w doniczkach na okiennych parapetach lub zakupy produktów ekologicznych, w których zawartość mikroelementów jest dużo większa niż w produktach tradycyjnych.
Warto to przemyśleć i zadbać o swoje zdrowie, nie tylko z głową, ale i ze smakiem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.